Powrót do GAKu Logo GAK
Logo GAK

placówki

Plama

GAK

Plama

Jest w Gdańsku dzielnica wieżowców, a wśród nich, niski, biały pawilon otoczony rzeźbami – to Plama – kultura skoncentrowana w pigułce. Na Zaspie organizuje Obrazy Ogniem Malowane, Festiwal Monodram Monoblok, cykl: Kino w Blokowisku, Muzyka w Blokowisku, Teatr w Blokowisku.

Natomiast latem, Plama, rozlewa tę swoją skondensowaną kreatywność na cały Gdańsk, organizując Międzynarodowy Festiwal Teatrów Plenerowych i Ulicznych FETA!

wrzesień 2021

Kalendarz wydarzeń:

wyczyść filtry

20 wrzesień

Warsztaty kaligrafii / BRAK MIEJSC!

GAK Plama serdecznie zaprasza na warsztaty kaligrafii - sztuki pieknego pisania. Warsztaty pop...

warsztat

Warsztaty kaligrafii / BRAK MIEJSC!

Logo placówki

data

20.09.21
poniedziałek

godzina

17:30

wstęp

płatny

adres

Plama GAK, Pilotów 11 Gdańsk

dla kogo?

Dorośli, Dzieci, Młodzież

Główna grafika wpisu

GAK Plama serdecznie zaprasza na warsztaty kaligrafii – sztuki pieknego pisania.

Warsztaty poprowadzi Magdalena Lauk, która wprowadzi Was w świat pięknego pisma, pokaże krok po kroku, jak kreślić pierwsze kształty i jakie narzędzia wybrać na początek.

Ilość miejsc ograniczona, obowiązują zapisy mailowe plama@gak.gda.pl

Koszt: 10zł (w tym wszystkie niezbędne materiały)

 

Logo Plama

Aktualności

grafika; na czarnym tle: korpus człowieka ubranego w brązową marynarkę, człowiek pozbawiony jest głowy.

_26 sierpnia 2021

Magdalena Król: Skonstruowałam kontur braku.

Gdański Archipelag Kultury PLAMA zaprasza na wystawę indywidualną Magdaleny Król.   "G...

Magdalena Król: Skonstruowałam kontur braku.

grafika; na czarnym tle: korpus człowieka ubranego w brązową marynarkę, człowiek pozbawiony jest głowy.

Gdański Archipelag Kultury PLAMA zaprasza na wystawę indywidualną Magdaleny Król.

 

„Grono sylwetek zdaje się̨ intonować niemy hymn na część anonimowości, w którym tożsamość́ stała się niepotrzebnym już̇ reliktem pragnienia identyfikacji (…).Jednak powiedzieć, że figury te są twarzy pozbawione, to powiedzieć nieprawdę”  |  fragmenty tekstu Sary Pankowskiej.

_26 sierpnia 2021

Bloki mówią – odcinek 2

Serdecznie zapraszamy do wysłuchania drugiego odcinka podcastu BLOKI MÓWIĄ. Naszą gościnią jest G...

Bloki mówią – odcinek 2

Serdecznie zapraszamy do wysłuchania drugiego odcinka podcastu BLOKI MÓWIĄ. Naszą gościnią jest Gosia Kalinowska – malarka, założycielka marki modowej Goskho a od niedawna właścicielka przestrzeni Czułe Miejsca.

 

_
Realizacja audio: Igor Dąbrowski
Identyfikacja graficzna oraz prowadzenie rozmowy: Karolina Pielak

 

TRANSKRYPCJA ROZMOWY:

K: Cześć, to jest podcast Gdańskiego Archipelagu Kultury PLAMA – Bloki mówią. Nazywam się Karolina Pielak i dziś jesteśmy u Małgorzaty Kalinowskiej artystki interdyscyplinarnej, założycielki marki modowej Goshko. Która ostatnio założyła swoją przestrzeń czułe miejsca. Opowiedz nam proszę coś więcej o sobie.

M: Przede wszystkim skończyłam malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych ale właściwie ostatni raz malowałam na studiach. Nie zajmuję się malarstwem zawodowo, natomiast cały czas tworzę we własnej technice, wykonuję obrazy i obiekty z tkanin głównie. Nazywam to czasem takim malarstwem tekstylnym czy obiektem tekstylnym – tak to sobie nazwałam dla moim potrzeb. Oprócz tego mam swoją markę odzieżową o nazwie Gosho. Od kilku lat to moje główne zajęcie, pod tą marką wykonuję ręcznie barwione, unikatowe ubrania dla kobiet. I oprócz tego od niedawna zajmuje się masażem, pasjonuję się różnego rodzaju pracą z ciałem. Właściwie z pracą z emocjami poprzez ciało. Mój taki osobisty rozwój też zajmuje bardzo dużą część mojego życia i ten masaż jest właśnie wynikiem tego rozwoju, innych ścieżek zawodowych.

K: W Twoich pracach często pojawia się motyw cielesności, dlaczego ten temat jest dla Ciebie tak ważny?

M: Cała moja twórczość jest bardzo cielesna. To są obrazy dosyć abstrakcyjne a jednocześnie można powiedzieć że przedstawiają fragmenty ciała, zranienia, blizny. Tak samo jeżeli chodzi o obiektyw one też są bardzo cielesne, żywe, ludzkie. Ta tematyka na koniec studiów przyszła do mnie sama. Cykl, który wtedy wykonałam “Przekleństwa cielesności” no już sam tytuł mówi o tym jakie są te prace a one są bardzo cielesne,  żywe też raczej trudne i mocno poruszające. Zresztą wtedy punktem wyjścia były  moje trudności związane z chorobą i ze śmiercią mojej mamy. Ten cykl też właściwie sam do mnie przyszedł. To była pierwsza taka realizacja taka dla mnie bardzo autentyczna, żywa wypływająca z serca. To nie było zadanie wykonywane na studia chociaż no poniekąd też zadanie no bo praca  dyplomowa. Wtedy też zaczęłam realizować pracę w tej technice, w której teraz działam, właśnie te obiekty już wtedy i obrazy były wykonywane z tkanin one wyglądały oczywiście inaczej niż to co teraz robię bo ta twórczość cały czas ewoluuje, natomiast to było początek. Potem były kolejne cykle też takie mocno związane z ciałem. A tak naprawdę z emocjami.  Ja w procesie swojej terapii odkryłam, że ta moja twórczość opowiada o jakiś właśnie moich zranieniach, doświadczeniach, trudnościach, że przychodzą do mnie rzeczy, obrazy różnych wypartych wspomnień w takie jakby formie dosyć abstrakcyjnej. Ale to były po prostu wizje,  które do mnie przychodziły.  Ja nie wymyślałam tych prac jakoś na siłę. Po prostu realizowałam obrazy, które same się pojawiały czy to jakiś snach nie wiem w trakcie czytania książki po prostu klikało mi jakieś słowo a  ja wiedziałam, że to tytułu do cyklu. Potem pojawiały się obrazy albo na odwrót najpierw obrazy potem tytuł. To jest jedno a druga rzecz to właśnie dużo nad sobą pracuję, rozwijam się i gdzieś się w procesie klasycznej  terapii zaczęłam się interesować pracą z emocjami poprzez ciało. Przeczytałam na ten temat mnóstwo książek.  Fascynuje mnie to co robił Alexander Lowen, Peter  Levine  jakby cała tematyka związana z taką traumą zatrzymaną w ciele. To jest taka cała dziedzina psychoterapii,  natomiast fascynuje mnie to jak  niewyrażone emocje czy jakieś przeżyte konflikty manifestują się w cele w postaci napięć, potem chorób, jakiś niewygód czy też w ogóle schematów życiowych.  I tak  mocno zgłębiam ten temat  teoretycznie i właśnie praktycznie  i właściwie o tym jest moja sztuka tylko to się okazało trochę później niż te prace powstawały. To nie było tak, że pierwszy cykl  był zrealizowany jakoś bardzo świadomie, że ja wiedziałam że  właśnie tak jest kontekst tego wszystkiego. “Przekleństwa cielesności” realizowałam w 2014 roku, w zupełnie innym  stanie umysłu, ducha, ciała i rzeczywiście z  takiego poziomu gdzie ciało dla mnie wiązało się takim moim osobistym doświadczeniu ale właśnie też no choroba mamy. Bardziej mi to pasowały te przekleństwa. Te trudy jakieś takie boleści, zranienia i to wszystko natomiast dużo tego udało mi się uwolnić przez te lata i Czułe Miejsce czyli ta przestrzeń, którą zaczynam teraz tworzyć – gabinet masażu i w ogóle no  nie wiem co z tego dalej wyniknie natomiast Czułe Miejsce interpretuje jako właśnie taką bezpieczną, miłą,  ciepłą przestrzeń. Właśnie takie miejsce w którym można bezpiecznie skontaktować się z emocjami i ze swoim ciałem to jest bardzo świeże dla mnie natomiast liczę na to, że coś takiego będę teraz tworzyć. 

K: Czy odbiorca jest dla Ciebie najważniejszy? I czy pozwalasz żeby np. dotykał Twoje prace?

M: Gdybym ja oglądała te prace i nie byłabym ich autorką na pewno chciałabym ich dotknąć (śmiech). Bo mam po prostu taki odruch. Ale właśnie bliskiej osobie bym na to pozwoliła i nawet do tego zachęcam. Natomiast nie mam pojęcia co robią odbiorcy mojej sztuki na wystawach. Czuję lekką niewygodę na myśl, że mogą być dotykane. Nie mam jakoś do końca zgody na to, chyba dlatego, że one są dla mnie naprawdę bardzo osobiste.

 

zdjęcie; kobieta w białej sukni i liliowej peruce trzyma się nogami za maszt chiński, lewą rękę wyciąga do ubranego na czarno mężczyzny siedzącego na scenie, w tle biało-błękitno-chabrowa projekcja

_26 sierpnia 2021

11 września 2021: Teatr AKT Fantomy spektakl plenerowy

11 września (sobota) zapraszamy na gdańską Zaspę na plenerowy spektakl inspirowany tekstem „Solar...

11 września 2021: Teatr AKT Fantomy spektakl plenerowy

zdjęcie; kobieta w białej sukni i liliowej peruce trzyma się nogami za maszt chiński, lewą rękę wyciąga do ubranego na czarno mężczyzny siedzącego na scenie, w tle biało-błękitno-chabrowa projekcja

11 września (sobota) zapraszamy na gdańską Zaspę na plenerowy spektakl inspirowany tekstem „Solaris” Stanisława Lema. Gdyby żył, 12 września obchodziłby 100 rocznicę urodzin, dlatego rok 2021 okrzyknięto „Rokiem Lema” – świętem kultury, technologii i nauki. Do tego 2021 to rok 25 urodzin Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych FETA. Zapraszamy serdecznie. Wstęp wolny.

Galeria: