Powrót do GAKu Logo GAK
Logo GAK

placówki

Aktualności Plama

grafika; w prawym dolnym rogu grafiki stoi chłopak w czapce z daszkiem, z deskorolką przyczepioną do plecaka. W tle blokowisko oraz napis

_31 sierpnia 2021

Kino w blokowisku – plenerowe pokazy filmowe

Jak co roku we wrześniu, zapraszamy na kino plenerowe na trawniku przed GAK Plama (wtorki) oraz G...

Kino w blokowisku – plenerowe pokazy filmowe

grafika; w prawym dolnym rogu grafiki stoi chłopak w czapce z daszkiem, z deskorolką przyczepioną do plecaka. W tle blokowisko oraz napis

Jak co roku we wrześniu, zapraszamy na kino plenerowe na trawniku przed GAK Plama (wtorki) oraz GAK Projektornia (piątki).

W tym roku tematem przewodnim prezentowanych filmów jest dorastanie.

Wchodzenie w dorosłość pełne jest dylematów, samotności, pierwszych miłości czy rozczarowań. Każdy reżyser proponuje inne spojrzenie na ten temat.

W programie znajdą się Najlepsze lata czyli debiut reżyserski cenionego aktora i komika Jonaha Hilla. To zbudowana na nostalgii za latami 90 składanka wspomnień ze słonecznej Kalifornii. Bohaterem filmu jest trzynastoletni Steve (Sunny Suljic), który ujścia dla wrzącego w nim buntu szuka w muzyce, deskorolce i grupie starszych znajomych. Pokażemy też nominowany do Oscara film dokumentalny Jutro albo pojutrze reż. Bing Liu. Film powstawał spontanicznie jako czysta rejestracja codzienności zaprzyjaźnionych ze sobą deskorolkarzy, ale efektem jest poruszający zapis procesu ich dorastania.
Sięgniemy też po starsze filmy takie jak Amerykańskie Graffiti w reżyserii Goeorge Lucasa czy Klub winowajców autorstwa niekwestionowanego mistrza gatunku teen movie – Johna Hughesa.

PROGRAM:
WTORKI
g. 19:30 – trawnik przed Plamą GAK
ul. Pilotów 11, Gdańsk Zaspa

07.09 Najlepsze lata (Mid 90s), reż. Jonah Hill, 85 min, USA 2018
14.09 Jutro albo pojutrze (Minding the Gap) reż. Bing Liu, 100 min, USA 2018
21.09 Amerykańskie Graffiti (American Graffiti) reż. Goeorge Lucas, 113 min, USA 1973
28.09 Dzień Wolny Ferrisa Buellera (Ferris Bueller’s Day Off), reż. John Hughes, 105min USA 1986

PIĄTKI
g. 19:30 – trawnik przed Projektornią GAK
ul. Dworska 29 A, Gdańsk Brzeźno

03.09 „Boyhood” reż. Richard Linklater, 163 min, USA 2014
10.09 „Klub winowajców” reż. John Hughes , 97 min, USA 1985
17.09 „American Honey” reż. Andrea Arnold, 158 min, USA/Wielka Brytania 2016
24.09 „Kafarnaum” reż. Nadine Labaki, 120 min, Liban/USA 2018

Filmy prezentowane będą z oryginalną ścieżką dźwiękową oraz polskimi napisami.

Wzorem ubiegłych lat, na fanów kina pod chmurką, będą czekały koksowniki na wypadek chłodniejszych wieczorów.

Galeria:

_26 sierpnia 2021

Bloki mówią – odcinek 2

Serdecznie zapraszamy do wysłuchania drugiego odcinka podcastu BLOKI MÓWIĄ. Naszą gościnią jest G...

Bloki mówią – odcinek 2

Serdecznie zapraszamy do wysłuchania drugiego odcinka podcastu BLOKI MÓWIĄ. Naszą gościnią jest Gosia Kalinowska – malarka, założycielka marki modowej Goskho a od niedawna właścicielka przestrzeni Czułe Miejsca.

 

_
Realizacja audio: Igor Dąbrowski
Identyfikacja graficzna oraz prowadzenie rozmowy: Karolina Pielak

 

TRANSKRYPCJA ROZMOWY:

K: Cześć, to jest podcast Gdańskiego Archipelagu Kultury PLAMA – Bloki mówią. Nazywam się Karolina Pielak i dziś jesteśmy u Małgorzaty Kalinowskiej artystki interdyscyplinarnej, założycielki marki modowej Goshko. Która ostatnio założyła swoją przestrzeń czułe miejsca. Opowiedz nam proszę coś więcej o sobie.

M: Przede wszystkim skończyłam malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych ale właściwie ostatni raz malowałam na studiach. Nie zajmuję się malarstwem zawodowo, natomiast cały czas tworzę we własnej technice, wykonuję obrazy i obiekty z tkanin głównie. Nazywam to czasem takim malarstwem tekstylnym czy obiektem tekstylnym – tak to sobie nazwałam dla moim potrzeb. Oprócz tego mam swoją markę odzieżową o nazwie Gosho. Od kilku lat to moje główne zajęcie, pod tą marką wykonuję ręcznie barwione, unikatowe ubrania dla kobiet. I oprócz tego od niedawna zajmuje się masażem, pasjonuję się różnego rodzaju pracą z ciałem. Właściwie z pracą z emocjami poprzez ciało. Mój taki osobisty rozwój też zajmuje bardzo dużą część mojego życia i ten masaż jest właśnie wynikiem tego rozwoju, innych ścieżek zawodowych.

K: W Twoich pracach często pojawia się motyw cielesności, dlaczego ten temat jest dla Ciebie tak ważny?

M: Cała moja twórczość jest bardzo cielesna. To są obrazy dosyć abstrakcyjne a jednocześnie można powiedzieć że przedstawiają fragmenty ciała, zranienia, blizny. Tak samo jeżeli chodzi o obiektyw one też są bardzo cielesne, żywe, ludzkie. Ta tematyka na koniec studiów przyszła do mnie sama. Cykl, który wtedy wykonałam “Przekleństwa cielesności” no już sam tytuł mówi o tym jakie są te prace a one są bardzo cielesne,  żywe też raczej trudne i mocno poruszające. Zresztą wtedy punktem wyjścia były  moje trudności związane z chorobą i ze śmiercią mojej mamy. Ten cykl też właściwie sam do mnie przyszedł. To była pierwsza taka realizacja taka dla mnie bardzo autentyczna, żywa wypływająca z serca. To nie było zadanie wykonywane na studia chociaż no poniekąd też zadanie no bo praca  dyplomowa. Wtedy też zaczęłam realizować pracę w tej technice, w której teraz działam, właśnie te obiekty już wtedy i obrazy były wykonywane z tkanin one wyglądały oczywiście inaczej niż to co teraz robię bo ta twórczość cały czas ewoluuje, natomiast to było początek. Potem były kolejne cykle też takie mocno związane z ciałem. A tak naprawdę z emocjami.  Ja w procesie swojej terapii odkryłam, że ta moja twórczość opowiada o jakiś właśnie moich zranieniach, doświadczeniach, trudnościach, że przychodzą do mnie rzeczy, obrazy różnych wypartych wspomnień w takie jakby formie dosyć abstrakcyjnej. Ale to były po prostu wizje,  które do mnie przychodziły.  Ja nie wymyślałam tych prac jakoś na siłę. Po prostu realizowałam obrazy, które same się pojawiały czy to jakiś snach nie wiem w trakcie czytania książki po prostu klikało mi jakieś słowo a  ja wiedziałam, że to tytułu do cyklu. Potem pojawiały się obrazy albo na odwrót najpierw obrazy potem tytuł. To jest jedno a druga rzecz to właśnie dużo nad sobą pracuję, rozwijam się i gdzieś się w procesie klasycznej  terapii zaczęłam się interesować pracą z emocjami poprzez ciało. Przeczytałam na ten temat mnóstwo książek.  Fascynuje mnie to co robił Alexander Lowen, Peter  Levine  jakby cała tematyka związana z taką traumą zatrzymaną w ciele. To jest taka cała dziedzina psychoterapii,  natomiast fascynuje mnie to jak  niewyrażone emocje czy jakieś przeżyte konflikty manifestują się w cele w postaci napięć, potem chorób, jakiś niewygód czy też w ogóle schematów życiowych.  I tak  mocno zgłębiam ten temat  teoretycznie i właśnie praktycznie  i właściwie o tym jest moja sztuka tylko to się okazało trochę później niż te prace powstawały. To nie było tak, że pierwszy cykl  był zrealizowany jakoś bardzo świadomie, że ja wiedziałam że  właśnie tak jest kontekst tego wszystkiego. “Przekleństwa cielesności” realizowałam w 2014 roku, w zupełnie innym  stanie umysłu, ducha, ciała i rzeczywiście z  takiego poziomu gdzie ciało dla mnie wiązało się takim moim osobistym doświadczeniu ale właśnie też no choroba mamy. Bardziej mi to pasowały te przekleństwa. Te trudy jakieś takie boleści, zranienia i to wszystko natomiast dużo tego udało mi się uwolnić przez te lata i Czułe Miejsce czyli ta przestrzeń, którą zaczynam teraz tworzyć – gabinet masażu i w ogóle no  nie wiem co z tego dalej wyniknie natomiast Czułe Miejsce interpretuje jako właśnie taką bezpieczną, miłą,  ciepłą przestrzeń. Właśnie takie miejsce w którym można bezpiecznie skontaktować się z emocjami i ze swoim ciałem to jest bardzo świeże dla mnie natomiast liczę na to, że coś takiego będę teraz tworzyć. 

K: Czy odbiorca jest dla Ciebie najważniejszy? I czy pozwalasz żeby np. dotykał Twoje prace?

M: Gdybym ja oglądała te prace i nie byłabym ich autorką na pewno chciałabym ich dotknąć (śmiech). Bo mam po prostu taki odruch. Ale właśnie bliskiej osobie bym na to pozwoliła i nawet do tego zachęcam. Natomiast nie mam pojęcia co robią odbiorcy mojej sztuki na wystawach. Czuję lekką niewygodę na myśl, że mogą być dotykane. Nie mam jakoś do końca zgody na to, chyba dlatego, że one są dla mnie naprawdę bardzo osobiste.

 

zdjęcie; kobieta w białej sukni i liliowej peruce trzyma się nogami za maszt chiński, lewą rękę wyciąga do ubranego na czarno mężczyzny siedzącego na scenie, w tle biało-błękitno-chabrowa projekcja

_26 sierpnia 2021

11 września 2021: Teatr AKT Fantomy spektakl plenerowy

11 września (sobota) zapraszamy na gdańską Zaspę na plenerowy spektakl inspirowany tekstem „Solar...

11 września 2021: Teatr AKT Fantomy spektakl plenerowy

zdjęcie; kobieta w białej sukni i liliowej peruce trzyma się nogami za maszt chiński, lewą rękę wyciąga do ubranego na czarno mężczyzny siedzącego na scenie, w tle biało-błękitno-chabrowa projekcja

11 września (sobota) zapraszamy na gdańską Zaspę na plenerowy spektakl inspirowany tekstem „Solaris” Stanisława Lema. Gdyby żył, 12 września obchodziłby 100 rocznicę urodzin, dlatego rok 2021 okrzyknięto „Rokiem Lema” – świętem kultury, technologii i nauki. Do tego 2021 to rok 25 urodzin Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych FETA. Zapraszamy serdecznie. Wstęp wolny.

Galeria:

dwóch mężczyzn oświetlonych niebieskim światłem, mężczyzna po lewej trzyma w dłoni gwiazdę z ogonem, mężczyzna po prawej ma na głowie pomarańczowe światło ostrzegawcze, na wysokości kolan zawieszone mocne żółte światło

_9 sierpnia 2021

SPEKTAKL PLENEROWY „Once…” – Teatr Warszawskiego Centrum Pantomimy

22 sierpnia (godz. 21:00) Plama GAK zaprasza na spektakl plenerowy "Once..." w wykonaniu Teatru W...

SPEKTAKL PLENEROWY „Once…” – Teatr Warszawskiego Centrum Pantomimy

dwóch mężczyzn oświetlonych niebieskim światłem, mężczyzna po lewej trzyma w dłoni gwiazdę z ogonem, mężczyzna po prawej ma na głowie pomarańczowe światło ostrzegawcze, na wysokości kolan zawieszone mocne żółte światło

22 sierpnia (godz. 21:00) Plama GAK zaprasza na spektakl plenerowy „Once…” w wykonaniu Teatru Warszawskiego Centrum Pantomimy.

Będzie to wyjątkowe i sentymentalne wydarzenie. 25 lat temu podczas pierwszej edycji Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych FETA, wtedy odbywającego się na Zaspie oraz w Brzeźnie, rosyjski Teatr Derevo zaprezentował właśnie ten spektakl. Był on przez wiele lat w repertuarze Derevo Laboratorium. Wystawiany w wielu miejscach świata zdobywał liczne nagrody i wyróżnienia.

Po raz pierwszy w kilkudziesięcioletniej historii zespołu, założyciel i lider teatru Anton Adasinsky zdecydował się zrealizować ten spektakl z aktorami innego teatru, wybierając Warszawskie Centrum Pantomimy.

Galeria:

Mężczyzna na scenie w pełnym ekspresji skoku, wokół niego dym, z tyłu malowana scenografia

_2 sierpnia 2021

Sierpień w Plamie

Po intensywnym lipcu zapraszamy na kolejne letnie wydarzenia. 4 sierpnia otwieramy wystawę "25...

Sierpień w Plamie

Mężczyzna na scenie w pełnym ekspresji skoku, wokół niego dym, z tyłu malowana scenografia

Po intensywnym lipcu zapraszamy na kolejne letnie wydarzenia.

4 sierpnia otwieramy wystawę „25 lat festiwalu Feta”, na której zostaną wyeksponowane wszystkie archiwalne plakaty reklamujące dotychczasowe edycje. Nie zabraknie też zdjęć, gadżetów, festiwalowych katalogów czy elementów scenograficznych.

18 sierpnia zapraszamy natomiast na trawnik przed Plamą wszystkich miłośników czworonogów. Konkurs psich piękności – to wydarzenie, na którym mile widziane będą wszystkie psy. Bez względu na płeć i wygląd. Przewidziane są m.in. wybory psa najbardziej podobnego do swojego właściciela (albo odwrotnie), konkurs psie talenty, wybierzemy też najładniejszy psi nos, uszy czy ogon. Link do wydarzenia na facebook’u

21 sierpnia zespół Plamy przenosi się do innej dzielnicy by w ramach akcji Mobilny Dom Kultury zaprezentować koncerty, spektakl oraz liczne warsztaty. Link do wydarzenia na facebook’u

Mobilny Dom Kultury w dzielnicy Orunia Górna-Gdańsk Południe

Dzień później, bo już 22 sierpnia wracamy na Zaspę, by w ramach obchodów 25-lecia Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych Feta zaprezentować Państwu niesamowity spektakl „Once…” – Teatr Warszawskiego Centrum Pantomimy. Link do wydarzenia na facebook’u

25 sierpnia zapraszamy na kolejną potańcówkę przed Plamą, tym razem z muzyką na żywo. W planie:
– nauka podstawowych kroków tańca blues
– potańcówka na trawniku, w otoczeniu zaspiańskich murali i blokowiska
– koncert zespołu Tomek Kruk & Friends. Link do wydarzenia na facebook’u

Pod koniec sierpnia zaprezentujemy także projekty studentów i studentek z programu Erasmus Wydziału Architektury Politechniki Gdańskiej | semestr letni roku akademickiego 2020/ 2021.

Otwarcie wystawy, 26 sierpnia, godz. 18:00. Link do wydarzenia na facebook’u.

Wakacje kończymy warsztatami roślinnymi Kokedama – Warsztaty tworzenia wiszących ogrodów.

 

Nadal zapraszamy przed Plamę do naszego miejskiego zielnika oraz punktu wymiany roślin.

Galeria:

trawnik miedzy blokami otoczony drzewami, na nim siedzi publiczność oglądająca spektakl dla dzieci

_5 lipca 2021

Lipiec w Plamie

W lipcu zaplanowaliśmy dla Was wiele wydarzeń plenerowych – spektakle dla dzieci, koncerty, warsz...

Lipiec w Plamie

trawnik miedzy blokami otoczony drzewami, na nim siedzi publiczność oglądająca spektakl dla dzieci

W lipcu zaplanowaliśmy dla Was wiele wydarzeń plenerowych – spektakle dla dzieci, koncerty, warsztaty, spotkanie autorskie. Od poniedziałku do piątku zapraszamy również do naszej galerii, gdzie czeka na Was pokonkursowa wystawa plakatu Feta 2021.

30.06 – 30.07.2021r. Pokonkursowa wystawa plakatu FETA 2021

4.07.2021r.  Teatr Qfer „Kot w Butach”

11.07.2021r. „Tkaczka chmur” spektakl+premiera książki i spotkanie z autorką

14.07.2021r. Koncert Band_A przed Plamą

15.07.2021r. Warsztaty roślinne „Słój pełen sukulentów”

17.07.2021r. SLAM w Blokowisku – Na trawce

18.07.2021r. Teatr Barnaby „Baśń o piecuchu najwspanialszym na świecie”

25.07.2021r. Teatr Klapa „Szewczyk Dratewka”

28.07.2021r. Rock Camp – koncerty na trawniku przed Plamą

29.07.2021r. Potańcówka swingowa na trawniku przed Plamą

Zapraszamy też do odwiedzania i korzystania z miejskiego zielnika oraz punktu wymiany roślin.

 

 

Galeria:

zdjęcie; drewniana tabliczka z napisem

_7 czerwca 2021

Czerwiec w Plamie!

W czerwcu zaplanowaliśmy dla Was wiele wydarzeń plenerowych – koncerty, warsztaty, spotkanie auto...

Czerwiec w Plamie!

zdjęcie; drewniana tabliczka z napisem

W czerwcu zaplanowaliśmy dla Was wiele wydarzeń plenerowych – koncerty, warsztaty, spotkanie autorskie. Od poniedziałku do piątku zapraszamy również do naszej galerii, gdzie czeka na Was wyjątkowa wystawa „Natura Człowieka”.  A już 7 czerwca pierwszy raz po długiej przerwie otwieramy dla widzów Teatr w Blokowisku.

26.05 – 25.06.2021r. Wystawa „Natura Człowieka” Maria Wróbel Dolega, Zuzanna Seweryna Dolega

1.06.2021r. Enkaustyka – warsztaty malowania woskiem

2.06.2021r. Otwarcie: Instalacja artystyczna „Nasze więzi”

7.06.2021r. Teatr w Blokowisku: spektakl „Boże mój!”

10.06.2021r. Patryk Zimny „Dłuży się miasto” | Spotkanie autorskie

17.06.2021r. Bajzel przed Plamą – Koncert plenerowy

23.06.2021r. Cyjanotypia – warsztaty na patio

30.06.2021r. Otwarcie pokonkursowej wystawy plakatu
FETA 2021 + plenerowy koncert zespołu BYTY

Zapraszamy też do odwiedzania i korzystania z miejskiego zielnika oraz punktu wymiany roślin.

_27 maja 2021

Bloki mówią – odcinek 1

Serdecznie zapraszamy do wysłuchania pierwszego odcinka podcastu BLOKI MÓWIĄ. Naszą gościnią jest...

Bloki mówią – odcinek 1

Serdecznie zapraszamy do wysłuchania pierwszego odcinka podcastu BLOKI MÓWIĄ. Naszą gościnią jest Alicja Jelińska koordynatorka ds. kultury w Metropolii Gdańsk-Gdynia-Sopot, wiceprezeska Fundacji Artystów Kolonia Teraz.

_
Realizacja audio: Igor Dąbrowski
Identyfikacja graficzna oraz prowadzenie rozmowy: Karolina Pielak

 

TRANSKRYPCJA ROZMOWY:

K: Cześć, jesteśmy w Gdańskim Archipelagu Kultury Plama. To jest podcast BLOKI MÓWIĄ, do którego zapraszamy inspirujące osoby, które dzielą się swoimi pasjami i doświadczeniami.  Ja nazywam się Karolina, a naszą pierwszą gościnią jest Alicja Jelińska.

Alicjo, powiedz coś o sobie.

A: Prowadzę organizację pozarządową Fundację Artystów Kolonia Teraz, a na co dzień pracuję w Obszarze Metropolitalnym Gdańsk-Gdynia-Sopot. Staram się swoimi działaniami, w Trójmieście i poza nim, łączyć różne światy w obszarze kultury. Po 8 godzinnej pracy zamykam jeden komputer służbowy i otwieram drugi komputer, który jest do działań prywatnych, albo też właśnie do organizacji pozarządowej, którą prowadzę. Taki jest też wydaje mi się etos osób tworzących organizacje pozarządowe, czy podmioty nieformalne, oddolne, że jednak trzeba podzielić właśnie to życie zawodowe i to życie po pracy też oddać swojej organizacji pozarządowej, więc…

Pewnie wiele osób o tym nie wie, jako NGOsy jesteśmy trochę niewidoczni, więc w sumie jak już zaczęłam być gdzieś bliżej samorządu to staram się kierować nie tylko do tego wąskiego świata instytucji, ale też do podmiotów z sektora organizacji pozarządowych, ale też do sektora prywatnego, bo to jest też bardzo też ciekawa grupa i są tam też osoby mocno zaangażowane, którym nie chodzi tylko wyłącznie o profit. Pewnie niewiele osób wie co to jest fundacja, stowarzyszenie – to jest takie życie, które się robi często po pracy, dla jakiejś idei [śmiech].

K: A jak zaczęła się Twoja współpraca w Fundacji?

A: Moja przygoda  z działaniami w Fundacji Artystów Kolonia Teraz zaczęły się właściwie od momentu, w którym zostałam zaproszona przez wieloletniego działacza na Dolnym Mieście i edukatora – Mikołaja Roberta Jurkowskiego. Bardzo chciał kontynuować taki swój profil działalności w dzielnicy Dolne Miasto i w części na Placu Wałowym. Chciał kontynuować swój taki zamysł edukacyjny, żeby mieć cały czas kontakt z dzieciakami z tej dzielnicy,  proponować im  jakieś formy edukacji alternatywnej poprzez kulturę sztukę. I zaprosił mnie żebyśmy podziałali. Ja byłam wtedy dwudziestoparoletnią studentką i  bardzo przyglądałam się też tym działaniom Kolonii Artystów, wcześniej też w Kolonii Artystów pomagałam wolontaryjnie i w sumie w to weszłam.

Poznałam dzielnicę, poznałam trochę od kuchni jak Mikołaj działa, no i zaczęliśmy projektować wspólne działania – boże za dużo mówię „działania”. Już chyba jestem zrażona językiem projektowym. Tak się zaczęło, że przeszłam taki test bojowy i przez rok realizowaliśmy wspólnie z Mikołajem projekt Dolne Otwarte Miasto (DOM) w 2015 roku. Na kanwie poprzednich takich właśnie projektów na Dolnej 4, wymyśliliśmy taki model żeby na górze w pracowniach odbywały się wystawy. Wystawy te były tworzone razem z mieszkańcami, głównie dzieciakami ale też z ich rodzicami, z sąsiadami. Zapraszaliśmy artystę, wtedy byli artyści reprezentujący scenę street artową. W taki rodzaj sztuki jest w sumie łatwo dosyć trafić do jakiejś szerszej publiczności. Tak przynajmniej wtedy sobie założyliśmy. I artysta pojawiał się przed wystawą, wcześniej i miał za zadanie właśnie stworzyć coś wspólnie, czy z dzieciakami, czy z sąsiadami.

Chyba najfajniejszą realizacją był taki wspólny billboard, zrobiony z hasłem wybranym w trakcie tych warsztatów „lubcie nas i nie bójcie się nas” Peter’a Fuss’a. I ten billboard wisiał z okien, rewitalizowanej wtedy jeszcze dzielnicy Dolnego Miasta. Nie tylko prace robiliśmy razem, ale też na przykład całą oprawę graficzną, mieszkańcy tworzyli plakaty na wystawy i te plakaty w takiej metodzie „do it yourself” kserowaliśmy na kserokopiarce i rozeszliśmy na mieście, więc faktycznie, tam stworzony mazakami plakat przez dzieciaki, czy przez sąsiadów później zaistniał gdzieś w przestrzeni publicznej, ale nie tylko, był też w notesie na 6 tygodni, więc to był taki model, że robimy po prostu te wystawy razem. Jak już był wernisaż, czy finisaż to głównie dzieciaki wcielamy się w rolę oprowadzających po wystawie, opowiadali o tym, co tam się dzieje. To było sześć lat temu, więc teraz muszę wyciągnąć z głowy tą całą atmosferę. Generalnie był to test bojowy, bo pierwszy raz była wrzucona w taką sytuację bardzo intensywnych działań. Bardzo intensywnych działań i koordynowania działań, od pisania wniosku, pilnowania tego wniosku pod każdym kątem, od finansowych kwestii po merytoryczne, kuratorskie; aż po mycie klatki schodowej po wernisażu, czy finisażu. To też jest zawsze bardzo ważne, żeby wziąć perspektywę mieszkańca, który mieszka w danej kamienicy. Może nie wszystkim to się podoba, że przychodzi sporo ludzi. Trzeba uszanować porządek, spokój. Też chodziliśmy i powiadamialiśmy o tym, że coś się będzie działo. No naprawdę bardzo duże, bardzo złożone i bardzo intensywne działanie. Tak mniej więcej weszłam we współpracę z Mikołajem, który chyba po tamtym wydarzeniu mi zaufał i mogliśmy sobie podziałać dalej. Od tamtej pory minęło już 6 lat i trochę te działania ewoluowały. Ja w międzyczasie mocniej skoncentrowałam się na obszarze Sztuki Współczesnej. Działania edukacyjne kontynuowałam, ale ten kawałek należy głównie do Mikołaja, jego inicjatywy. czyli nasza kolonia pączkuje dołączyły do nas dziewczyny z Wolnych Pokoi, z niezależnej inicjatywy, ostatnio super animatorki przy projekcie edukacyjnym. Też teraz Mikołaj realizuje działanie Ogrodu Społecznego na Dolnym Mieście. Pojawiają się nowe osoby i podmioty, które chcą z nami współpracować. Wiec gdzieś to tam cały czas pączkuje. Teraz będę miała okazję współpracować jeszcze z Gosią Polakowską, więc, no są osoby dochodzące do fundacji, to na pewno. A ja się gdzieś skupiłam na podejmowaniu różnych nowych projektów z artystami, z młodymi artystami, artystkami i stworzyłam taki projekt Rezydencje Artystyczne.

K: Czyli możesz nam opowiedzieć coś więcej: skąd się wziął pomysł na Rezydencje?

A: Po tym jak przez jakiś czas mieszkałam na Litwie i poczułam, że środowisko nasze lokalne młodych artystów, bo w takim się wtedy chyba obracałam, nie zna siebie nawzajem i myślałam, że takim bardzo prostym gestem zaproszenia do siebie na jakiś czas, na pobyt w Gdańsku mogę zbudować jakąś platformę do wymiany doświadczeń i rozmów. I one już się odbywały w innej dzielnicy, w Oliwie. Początkowo zapraszałam ich po prostu do siebie, do przestrzeni w której mieszkałam i tym sposobem Fundacja zaczęła się zajmować nie tylko dzielnicowo, nie tylko właśnie na Dolnym Mieście, Placu Wołowym, czy w Oliwie, ale też zaczęłam współpracować z artystami z krajów Bałtyckich, bo ten obszar mnie zainteresował, ale również z osobami, które pochodzą z Białorusi, z krajów tak zwanej Europy środkowo-wschodniej, cokolwiek to znaczy. Przemyślałam to sobie wcześniej, jak to zrobić, żeby faktycznie pomóc w takiej sytuacji spotkania, w ogóle zainicjować sytuację spotkania tych dwóch światów, więc ten format rezydencyjny dla mnie opiera się na tym, że każda osoba, która przyjeżdża nie musi tworzyć produktu, umówmy się podczas dwutygodniowego czy trzy nawet tygodniowego pobytu. Trudno jest, nie wiem, zmusić się, kogokolwiek do tego, żeby tworzyć, żeby zrobić po prostu dzieło i nie wiem, zrobić wernisaż i, a nie wiem,  przeciąć wstęgę. Też dla mnie sama sytuacja wernisażu, wystawy nie jest do końca tym, o co mi chodziło, co mam na myśli mówiąc: sytuację spotkania. Wystawa jest trochę takim, trochę sytuacją odbioru takiego biernego. Mi bardziej zależało na tym, żeby artyści weszli w jakąś interakcję, więc na dziś dzień skupiam się na tym, żeby każda osoba, które do mnie przyjeżdża miała okazję spotkać się z przedstawicielem, przedstawicielką lokalnej sceny artystycznej, czy właśnie zrealizować może jakieś wizyty studyjne, wizyty w instytucjach Kultury, które tutaj mamy, poznać też w ogóle Gdańsk tak po prostu. Przez spacer, przez, nie wiem, imprezy i wrócić może z zaczynem na projekt, albo z jakimś fajnym kontaktem, jakąś inspiracją. Więc od samego początku, czyli 2018 roku, odbyło się tych rezydencji pięć, jeżeli dobrze liczę. Miałam już rezydentów z Litwy, z Łotwy, w zeszłym roku była u nas Vera Zalutskaya, która pochodzi z Białorusi, ale mieszka w Polsce i na ten rok też już zaprosiłam dwójkę artystów z Białorusi, więc mam nadzieję, że też taka perspektywa, tego co się dzieje obecnie na Białorusi, to jest dla mnie bardzo ważne, żeby to przekazywać, komunikować, zaistnienie tutaj, u nas, podczas tej rezydencji i Lesia i Włodzimir, których zaprosiłam, będą mogli opowiedzieć trochę o tej perspektywie na to, co dzisiaj się w Białorusi wydarza.

K: Opowiedz o miejscu, do którego zapraszałaś pierwszych artystów przebywających na rezydencję.

A: Mieszkałam w bardzo ciekawym miejscu, wydaje mi się, to jest dom, willa w Oliwie, mojej prababci. Mówię, że jest ciekawym miejscem nie tylko ze względu na sentyment rodzinne, ale po prostu moja prababcia też w jakiś sposób była związana z artystami, czego nie byłam świadoma przez większość mojego życia. Dopiero parę lat temu tak naprawdę zaczęłam odkrywać też tą część historii mojej rodziny, więc moja prababcia razem ze swoim synem założyli w Nowym Jorku klub 57 i tam gościli dużo młodych osób z nowojorskiej sceny artystycznej, raczej undergroundowej. Więc, chcąc nie chcąc, nie wiem czy się tutaj jakoś połączyłam z prababcią swoją zajawką, ale może by się cieszyła, że tak artyści z innych krajów przyjeżdżają do  jej domu i mają szansę gdzieś tam poznać Gdańsk. Zresztą prababcia była ciekawą postacią, razem z wujkiem, który jest cały czas ciekawą osobą i też tutaj, razem z Plamą od 89 roku, zainicjowali powstanie Choinki Gdańskiej, czyli tej choinki, która jest na Długim Targu i co roku jest ta celebracja i zapalenie światełek. Może dzisiaj to na nas nie robi wrażenia, ponieważ choinka jest sztuczna i takie eventy odbywają się w całej Polsce i na całym świecie, no ale wtedy, w 89 roku to była pierwsza choinka  w ogóle w Polsce i miało to też taki wymiar symboliczny, bo każda ta choinka wiązała się, do tej pory z resztą, cały czas się wiąże z wigilią Gdańską i też właśnie działaniem dla dzieciaków. Zawsze odbywał się koncert dla dzieci z domów dziecka i w tym roku przejęłam pałeczkę i odbyły się warsztaty, o których opowiadałam, w czasie ferii. I to była też takie, może kontynuacja.

K: Jeśli chodzi o twoje działania, to jakbyś się określiła? Jako kuratorka, czy może animatorka Kultury?

A: Nie wiem, jeszcze nie znalazłam dla siebie dobrego słowa, określenia. Naprawdę nie wiem. Jeżeli chodzi o słowo „kurator” – mam z tym problem. Wydaje mi się, że bycie kuratorem to jest takie zobowiązanie, że jak widzę że ktoś jest i kuratorem, i redaktorem, i nie wiem, modelką, i wszystkim na raz, to chyba nie jest do końca tym kuratorem. Wydaje mi się, że to jest naprawdę taka praca na pełen etat i jeżeli ktoś faktycznie chce się tak nazywać, no to chyba jest temu poświęcony i to się wiąże też z jakąś pracą, z dużym researchem, pracą naukową. No ja tak widzę ten zawód, ale rozumiem że dzisiaj mamy dużo kuratorów, którzy przy okazji- albo inaczej, dużo osób zajmują się przy okazji kuratorstwem. Nawet widziałam opisy na Linkedinie, „jestem kuratorem jakimś tam pomysłów”. Może to najbardziej do mnie pasuje. Nie wiem, nie wiem. Ale… Animatorką? Też to jest trochę dziwne słowo, bo zawsze mi się myli z animacją taką poklatkową. Mikołaj lubi się nazywać robotnikiem sztuki, to ma w sumie jakiś fajny wymiar rzeczywiście. Ja nie do końca z samą sztuką jest aż tak bardzo związana, teraz szerzej patrzę na kulturę, bo pracuje też z osobami, które no właśnie w tej szeroko rozumianej kulturze pracują. Lubię inicjować. No nie wiem, może inicjatorka? Lubię bardzo inicjować rzeczy. Jeżeli kuratorować; jeżeli miałabym być kuratorką czegoś, to kuratorką chyba bardziej takiej sytuacji do spotkania się, szeroko rozumianego. Teraz poetycko to zabrzmiało, ale takich szeroko rozumianych spotkań, czyli nawet ludzi, którzy… nawet dwóch może tematów, które nigdy by się nie spotkały. Ostatnio zorganizowałam spotkanie dla osób, które są od rewitalizacji z osobami które są od kultury. Te światy się często nie widzą, więc no to mi to sprawia dużo przyjemności i w tym się odnajduję.

K: Jak pandemia wpłynęła na twoją codzienną pracę?

A: Nie wiem, czy to aż tak bardzo odczułam, jeżeli chodzi o działania fundacyjne. Jakoś płynnie po prostu chyba wykorzystałam ten czas i moment do przejścia w nowe formuły. Mam na myśli oczywiście formę działania internetowego. Nie zrezygnowała z działań zarówno rezydencyjnych, jak i edukacyjnych. Musiałam po prostu zobaczyć, popróbować, jak mogę, mogę to zrobić za pomocą nowych narzędzi i tym sposobem mogłam zrealizować wykład, który prawdopodobnie nigdy by się nie wydarzył w przestrzeni realnej, na właściwie 350 osób, które słuchało wykładu na temat egzotyzacji wschodu, który dała dla nas Vera Zalutskaya, rezydentka. Ale też pierwszy raz poznałam środowisko Teams’a i działania właśnie z dzieciakami w formie takiej animacji, edukacji przez internet. Mogłam prowadzić warsztaty, to była super przygoda, ale każde z tych działań w sumie miało też taki element realny, bo zarówno w tym projekcie edukacyjnym, czyli w ferie robiliśmy z młodymi artystkami z Gdańska zajęcia dla dzieciaków, żeby się nie nudziły. Te warsztaty poprzedziła nasza podróż z Mikołajem po domach Dolnego Miasta, Olszynki i Placu Wołowego, gdzie rozdaliśmy ponad sześćdziesiąt parę paczek z materiałami na warsztaty i z prezentami świątecznymi. Więc ten kontakt z naszymi odbiorcami gdzieś był zachowany. Może nie w czasie samych warsztatów, ale na pewno w tym czasie świątecznym, który był bardzo ważny, myślę, że nie tylko dla nas, ale też dla nich. No to zostało gdzieś tam zachowane. A w przypadku rezydencji też nic się nie zmieniło, bo w sumie w tym roku się ona odbyła, ale może nie przy udziale takiej publiczności, że ludzie mogli przyjść do ogrodu, posłuchać, pogadać, tylko właśnie w internecie, na Facebooku. Pierwszy raz mieliśmy publiczność naprawdę z całej Polski. Zazwyczaj mi się wydawało, że te moje działania są bardzo niszowe i to, że jak przychodziło w Gdańsku 5, no może czasem nawet 20 osób na wykłady, to traktowałam to… no zawsze myślałam, że kiedyś ta publiczność urośnie, trzeba to robić konsekwentnie, tematy są niszowe, ja to wiem. Kraje Bałtyckie i sztuka krajów Bałtyckich może nie do końca jest tym głównym tematem naszej trójmiejskiej publiczności. Nagle się okazało, że to może urosnąć w bardzo szybkim tempie przez internet.

K: Czym zajmujesz się w pracy, w obszarze metropolitarnym?

A: Jestem koordynatorką do spraw kultury i mam tę wyjątkową okazję kontaktu z przedstawicielami sektora kultury z 59 gmin i powiatów w województwie Pomorskim. Dzięki tej pracy poznaję osoby, które pracują w domach kultury, czy w organizacjach pozarządowych i różnych innych instytucjach kultury w całym obszarze, głównie osoby z regionu, które mnie bardzo inspirują. Staram się, żeby te osoby z różnych podmiotów się też poznawały. Żeby poznawały swoje działania, inicjatywy, nawzajem się mogły inspirować, ale też żeby realizowały razem projekty. Staram się też wspierać poprzez proponowanie szkoleń, wizyt studyjnych. To mniej więcej w pracy.

K: Co cię motywuje do działania?

A: Oprócz tego, że lubię inicjować pewne rzeczy, to moją drugą ulubioną czynnością jest zauważanie luk pewnych w systemie. Bo oczywiście bardzo dużo narzekam i się wkurzam na te luki, ale też staram się działać. Więc jak widzę, że coś jeszcze nie jest zrobione w tym mieście, w moim mieście, które kocham, które chcę, nie wiem, jakoś ulepszyć, to jakby staram się jakoś tym zająć, na tyle, na ile mogę. Nie mam wszystkich narzędzi do tego, nie będę naprawiać pewnie dziur w ulicy i robić więcej żłobków, ale jeżeli chodzi o na przykład jakieś podkręcenie aktywności lokalnej sceny artystycznej, no to mogę to zrobić. Jeżeli chodzi o promocję gdzieś w Polsce naszych działań, ja to mogę to robić. Jeśli chodzi o jakieś, nie wiem, udostępnianie kultury dla osób, które wcześniej nie miały do niej tak łatwego dostępu, mogę to robić, to mnie nakręca.

K: Jakie masz plany na najbliższe działania?

A: Więc na ten rok skupiam się na projekcie o roboczym tytule „Przechadzki”, działanie dedykowane nowym mieszkańcom Gdańska, imigrantom. Wiem, że brakuje takiej mapy, publikacji, miejsca, w którym możnaby się dowiedzieć, gdzie można iść do instytucji kultury w Gdańsku, a kultura też jest takim, myślę czynnikiem mocno integrującym. U nas kultura, jeżeli chodzi o na przykład instytucje wystawiennicze, nie jest taka droga, jest dostępna, w niektórych miejscach w Gdańsku jest w ogóle za darmo. Ale brak informacji o tym, że takie miejsca są i proponują taką ofertę. Więc na ten rok skupiam się właśnie na projekcie, żebyśmy mogli mieć taką właśnie publikację miejsc, w której nowe osoby w mieście mogłyby z niej skorzystać. No i ta rezydencja artystyczna, Myślę, że pobyt tutaj artystów z Białorusi będzie dla mnie czymś super ważnym. Będę się starała dopasować program rezydencji do ich zainteresowań. Więc, to są na razie te dwie rzeczy.

K: Dziękuję bardzo za inspirującą rozmowę i trzymam kciuki, żeby twoje wszystkie plany się powiodły.

Dziękujemy za wysłuchanie naszego pierwszego docinka i zapraszamy na kolejny.

zdjęcie; drewniana donica, w której zasadzone są zioła, po prawej stronie wbita tabliczka z napisem

_12 maja 2021

Otwieramy miejski zielnik przed Plamą!

Na trawniku przed GAK Plama pojawiły się drewniane skrzynki i donice, w których znajdziecie m.in....

Otwieramy miejski zielnik przed Plamą!

zdjęcie; drewniana donica, w której zasadzone są zioła, po prawej stronie wbita tabliczka z napisem
Na trawniku przed GAK Plama pojawiły się drewniane skrzynki i donice, w których znajdziecie m.in. oregano, tymianek, lawendę, rozmaryn czy pomidorki koktajlowe.
Z miejskiego zielnika może korzystać każdy mieszkaniec Zaspy, zioła są do powszechnego użytku,
Serdecznie zachęcamy do zrywania gałązek rozmarynu do herbaty czy szczypiorku na kanapki. Pięknie pachnąca lawenda nie tylko umili nam letnie spacery po Zaspie, świetnie sprawdzi się też jako dodatek do lemoniady.
Będzie nam bardzo miło, jeśli wspólnie z nami zadbacie o ten mały Zaspiański ogródek – to przestrzeń w której możecie zasadzić swoje zioła czy kwiaty ozdobne.
_
Projekt ma na celu promocję idei ogrodnictwa miejskiego, pragniemy zachęcić mieszkańców Zaspy do zaangażowania się w tworzenie tego miejsca, każdy może przyjść i współtworzyć tę przestrzeń razem z nami.

Galeria:

zdjęcie; trzy kobiety oraz dwóch mężczyzn stoją wokół drewnianej sztalugi, na której przezentowany jest plakat festiwalu feta 2021.

_8 marca 2021

Wybrano plakat tegorocznej FETY!

Rozstrzygnięto konkurs na plakat XXIV Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Plenerowych. W piątek 5...

Wybrano plakat tegorocznej FETY!

zdjęcie; trzy kobiety oraz dwóch mężczyzn stoją wokół drewnianej sztalugi, na której przezentowany jest plakat festiwalu feta 2021.

Rozstrzygnięto konkurs na plakat XXIV Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Plenerowych.

W piątek 5 marca, jury w składzie:

Krzysztof Dydo (Krakowska Galeria Plakatu)

Patryk Hardziej (ASP Gdańsk)

Monika Libera (Z-ca Dyrektora GAK ds. Merytorycznych)

Anita Wasik (ASP Gdańsk)

Anna Zbierska (Z-ca Dyrektora Biura Prezydenta Miasta Gdańska)

zebrało się, aby spośród 63 prac wyłonić plakat promujący XXIV Międzynarodowy Festiwal Teatrów Plenerowych i Ulicznych FETA.

Na konkurs wpłynęły 63 projekty, komisja odrzuciła 3 zgłoszenia niezgodne z regulaminem. Po wstępnej selekcji do drugiego etapu wybrano 25 projektów, które będzie można zobaczyć podczas wystawy pokonkursowej. Natomiast do ścisłego finału zakwalifikowano 4 prace. Jurorzy jednogłośnie podjęli decyzję o przyznaniu nagrody Markowi Maciejczykowi.

Laureatom serdecznie gratulujemy. Wszystkim biorącym udział w konkursie dziękujemy i zapraszamy na tegoroczną FETĘ.

Autorzy prac, które zostaną zaprezentowane na wystawie pokonkursowej, którą będzie można oglądać w galerii „Plamy” GAK:

Banaś Eliza, Bojczuk Justyna, Klepacka Julia, Koleśniak Aleksandra, Łacki Michał, Miękus Agata, Mysyrowicz Witold, Róg Dominik, Sokołów Bartosz, Srokosz Agnieszka, Szatkowska Joanna, Waligóra Aleksandra, Wardęga-Czaja Anna,Wawryk Weronika, Wawryk Zuzanna, Wieczorek Krzysztof, Zdrodowski Mirosław.

 

Galeria:

zdjęcie; kolorowa płyta CD i jej opakowanie

_5 stycznia 2021

„Miejski Kaszeba”

Mimo pandemii udało nam się zrealizować międzykulturowy projekt oparty na wspólnym tworzeniu muzy...

„Miejski Kaszeba”

zdjęcie; kolorowa płyta CD i jej opakowanie

Mimo pandemii udało nam się zrealizować międzykulturowy projekt oparty na wspólnym tworzeniu muzyki. Naszym współnym zaproszeniem do wysłuchania płyty jest video do szalonego utworu „Miejski Kaszeba”!

W projekcie udział wzięli :
Olek Gluszczenko – gitara, elektronika / guitar, electronics
Piotr Jacek Jacewicz – perkusja / drums
Robert Bolec Kamiński – syntezatory, wokal / synthesizer, vocals
John Leysner – gitara basowa, wokal / bass, vocals
Uładzimier Łazarčyk – gitara / guitar
Raman Ščerbaŭ – gitara, wokal / guitar, vocals
Małgorzata Szandrach – gitara akustyczna / acoustic giutar
Aneta Wadowska – wokal, ukulele / vocals, ukulele
Adam Walentkowski – gitara / guitar
Ignacy Jan Wiśniewski – instrumenty klawiszowe / keyboards
koordynacja i aranżacje / coordination and arrangement: Ignacy Jan Wiśniewski
realizacja nagrania, mix i masstering / realization of recordings, mix and masstering: Paweł Osicki
Videoclip: DantisCam
zdjęcie; mężczynza w czerwpnej koszuli i czarnej marynarce siedzi na kanapie; w tle obrazy i rośliny

_29 grudnia 2020

Stanisław Olesiejuk „Odsłona”

Z tej okazji jubileuszu 40-lecia pracy twórczej Stanisława Olesiejuka przygotowaliśmy film w któr...

Stanisław Olesiejuk „Odsłona”

zdjęcie; mężczynza w czerwpnej koszuli i czarnej marynarce siedzi na kanapie; w tle obrazy i rośliny

Z tej okazji jubileuszu 40-lecia pracy twórczej Stanisława Olesiejuka przygotowaliśmy film w którym przedstawiamy sylwetkę tego wybitnego artysty.


_18 listopada 2020

ZAJĘCIA W PLAMIE – nabór!

Tradycyjnie w październiku startują zajęcia stałe w Plama Gdański Archipelag Kultury na gdańskiej Zaspie (ul. Pilotów 11).

ZAJĘCIA W PLAMIE – nabór!

Zajęcia stałe w Plamie GAK

01.10.2020 r. – 31.05.2021 r.

Tradycyjnie w październiku startują zajęcia stałe w Plama Gdański Archipelag Kultury na gdańskiej Zaspie (ul. Pilotów 11). W tym roku w trosce o Państwa bezpieczeństwo w nieco zmienionej formule ale tylko do czasu odwołania obostrzeń związanych z pandemią COVID-19.

Wszystkich czekających na spotkanie osobiste spotkanie ze sztuką zapraszamy do naszych pracowni: muzycznej, plastycznej i ceramicznej. Spotkacie dobrze znanych i lubianych oraz nowych inspirujących instruktorów. Do naszego grona dołączyli Ewelina Wajgert – ilustratorka książek, graficzka i podróżniczka; Czesław Fankindejski – artysta rzeźbiarz; oraz Marek „Ajssu” Malinowski, multiinstrumentalista, instruktor, muzyk trójmiejskiego zespołu Cocodjembe.

PROGRAM ZAJĘĆ

PONIEDZIAŁEK:

16.00 – 18.00 Ceramika (instr. Wioletta Ulatowska)
18.30 – 20.30 Ceramika (instr. Wioletta Ulatowska)
17.00 – 20.00 Linoryt – starsza młodzież i dorośli (instr. Ewelina Wajgert)
17:30-20:00 Świetlica Kreatywna – różnorodne, tematyczne warsztaty artystyczne w ramach projektu „Twój wymarzony dom kultury” – cotygodniowe zapisy na poszczególne warsztaty.

Więcej informacji: FB/GAKPlama.

WTOREK:

11.00 – 14.00 Tkanina artystyczna – dorośli (instr. Anna Niewiarowska – Zawilska)
16.00 – 18.00 Ceramika (instr. Mikołaj Wyszkowski)
16.30 – 18.30 Plastyka – kreatywne zajęcia plastyczne dla starszych dzieci – klasy IV-VI (instr. Ewelina Wajgert)
18.30 – 20.30 Ceramika (instr. Mikołaj Wyszkowski)

ŚRODA:

15.00 – 17.00 Rysunek, malarstwo –młodsza młodzież (instr. Czesław Fankindejski)
16.00 – 18.00 Ceramika (instr. Mikołaj Wyszkowski)
18.30 – 20.30 Warsztaty gry na bębnach – starsza młodzież i dorośli (instr. Marek Malinowski)
17.00 – 20.00 Rysunek, malarstwo – starsza młodzież i dorośli (instr. Czesław Fankindejski)
18.30 – 20.30 Ceramika (instr. Mikołaj Wyszkowski)

CZWARTEK:

16.00 – 18.00 Ceramika (instr. Wioletta Ulatowska)
18.30 – 20.30 Ceramika (instr. Wioletta Ulatowska)

PIĄTEK:

15.00 – 20.00 Ceramika odrabianie zajęć ceramicznych