Powrót do GAKu Logo GAK
Logo GAK

placówki

Plama

GAK

Plama

Jest w Gdańsku dzielnica wieżowców, a wśród nich, niski, biały pawilon otoczony rzeźbami – to Plama – kultura skoncentrowana w pigułce. Na Zaspie organizuje Obrazy Ogniem Malowane, Festiwal Monodram Monoblok, cykl: Kino w Blokowisku, Muzyka w Blokowisku, Teatr w Blokowisku.

Natomiast latem, Plama, rozlewa tę swoją skondensowaną kreatywność na cały Gdańsk, organizując Międzynarodowy Festiwal Teatrów Plenerowych i Ulicznych FETA!

styczeń 2022

Kalendarz wydarzeń:

03 styczeń - 21 luty

FETA 2022 – konkurs na plakat festiwalu

Gdański Archipelag Kultury Plama zaprasza do udziału w konkursie na plakat Międzynarodowego Festi...

konkurs

FETA 2022 – konkurs na plakat festiwalu

Logo placówki

data

03.01.22
poniedziałek

godzina

wstęp

bezpłatny

adres

Pilotów 11, Gdańsk

dla kogo?

Dorośli, Młodzież, Seniorzy

Główna grafika wpisu

Gdański Archipelag Kultury Plama zaprasza do udziału w konkursie na plakat Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych FETA.

Konkurs jest skierowany przede wszystkim do grafików, artystów oraz firm zajmujących się projektowaniem reklamowym. Prace przesyłać można do 21.02.2022 r., do godziny 17:00.

Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi do 5 marca 2022. Na autora/autorkę zwycięskiego projektu czeka nagroda pieniężna w wysokości 5000 zł.

Wyboru laureatów dokona jury w składzie:

Patryk Hardziej / Hardziej Studio

Anita Wasik / Anita Wasik design 

Anna Witkowska

oraz przedstawiciele Miasta Gdańsk oraz Gdańskiego Archipelagu Kultury.

 

Projekt graficzny plakatu powinien obejmować grafikę oraz tekst:

XXIV Międzynarodowy Festiwal Teatrów Plenerowych i Ulicznych FETA

XXIV International Street and Open-Air Theatres Festival FETA

Gdańsk / 7 – 10.07.2022 / feta.pl

oraz logotypy: Miasto Gdańsk, Gdański Archipelag Kultury, Plama

 

REGULAMIN-_-konkurs-na-plakat-festiwalu-FETA-2022

KARTA ZGŁOSZENIA_dla uczestników pełnoletnich

KARTA ZGŁOSZENIA dla niepełnoletnich uczestników

 

logotypy do pobrania Miasto GdańskGdański Archipelag Kultury, Plama GAK

zdjęcie; męskie ręce oraz brzuch pokryty tatuażami, przedstawiającymi kobiece postacie.

12 styczeń - 04 luty

Michał Algebra: Nie mogę przestać widzieć tego, co chcę zobaczyć

Gdański Archipelag Kultury Plama zaprasza na wystawę "Nie mogę przestać widzieć tego, co chcę zob...

wystawa

Michał Algebra: Nie mogę przestać widzieć tego, co chcę zobaczyć

Logo placówki

data

12.01.22
środa

godzina

18:00

wstęp

bezpłatny

adres

Pilotów 11, Gdańsk

dla kogo?

Dorośli, Młodzież, Seniorzy

Główna grafika wpisu

Gdański Archipelag Kultury Plama zaprasza na wystawę „Nie mogę przestać widzieć tego, co chcę zobaczyć” Michała Algebry.

Otwarcie wystawy: 12 stycznia, godz. 18:00.

Przypadek, zaś urzekł mnie tu jako narzędzie, a nie stan rzeczy – „Fotografowanie przypadkiem” jest więc osobistym fortelem, zaklęciem, ulotnością i zabiegiem, który sam zdaje się kreować własne światy, bez ingerencji twórcy. Twórca jest więc usytuowane niejako na peryferiach przypadku, przygląda się jego sprawczości.

W swoim podglądaniu codzienności (rzeczywistości) Michał Algebra dzieli obraz świata i człowieka, jak pomarańczę. Cząstka po cząstce. Skórkę można odkroić nożem lub kawałek po kawałku odrywać palcami, aby dobrać się do sedna, delektować słodko-kwaśną istotą rzeczy, a niekiedy natrafić na pestki, z których po czasie stworzą się przecież osobne byty i historie.

„Zbierać fotografie – to zbierać świat” – tak pisze Susan Sontag, a Algebra zdaje się kolekcjonować światy codziennie, w których jawi się uniwersalny bohater – człowiek, istota, osoba. Światy Algebry balansują więc na granicy kunstkamery i patchworku, w którym autor przygląda się temu, co się jawi, jednak zostawia niedopowiedziane i sporą przestrzeń na oddech i swobodne przetrawienie cząstek pomarańczowej opowieści. A to, co się jawi to bez wątpienia swego rodzaju gabinet osobliwości Polski.

„Nie mogę przestać widzieć tego, co chcę zobaczyć.”

A Ty? Co widzisz?

[fragment tekstu Zuzy Dolegi]

Otwarcie wystawy: 12 stycznia, godz. 18:00.

  • Obowiązek zasłaniania ust i nosa maseczką ochronną.
  • Dezynfekcja rąk – przy wejściu do galerii dostępny jest dystrybutor z płynem do dezynfekcji.
  • Osoby, które posiadają Unijny Certyfikat Covid dokumentujący zaszczepienie, statusu ozdrowieńca lub aktualny negatywny wyniku testu na obecność wirusa (lub inny dokument potwierdzających powyżej określone stany) prosimy o zabranie ich ze sobą na  wydarzenie. Okazanie powyższych dokumentów jest dobrowolne jednak do galerii możemy wpuścić ograniczoną ilość osób niezaszczepionych.

Galeria:

zdjęcie; mężczyzna i kobieta na przejściu dla pieszych, W tle cysterna z wielkim graffiti przedstawiającym ludzkie oko.

27 styczeń

Kino w blokowisku: Twarze, plaże

W tym roku w ramach cyklu Kino w blokowisku zapraszamy na comiesięczne (ostatnie czwartki) projek...

kino

Kino w blokowisku: Twarze, plaże

Logo placówki

data

27.01.22
czwartek

godzina

19:30

wstęp

bezpłatny

adres

Pilotów 11, Gdańsk

dla kogo?

Dorośli, Młodzież, Seniorzy

Główna grafika wpisu

W tym roku w ramach cyklu Kino w blokowisku zapraszamy na comiesięczne (ostatnie czwartki) projekcje poświęcone sztuce i kulturze.

27 stycznia zaprezentujemy dokument Twarze, plaże –  film o relacjach międzyludzkich, skracaniu dystansu, docenianiu każdej, indywidualnej historii. To także prawdziwe święto czystej potrzeby tworzenia sztuki i przyjaźni ponad podziałami, jaka połączyła Agnès Vardę z młodszym o ponad dwa pokolenia artystą streetartowym, ukrywającym się pod inicjałami JR.

Agnès Varda od zawsze podążała własnymi ścieżkami, kojarzona głównie z nowofalowym kinem francuskim, laureatka honorowego Cezara (2001), Europejskiej Nagrody Filmowej za osiągnięcia życia (2014) i honorowego Oscara za całokształt twórczości (2017).

JR to pseudonim pod jakim działa francuskie fotograf i artysta uliczny. Tworzy wielkoformatowe fotografie, które umieszcza w dużych miastach, postprzemysłowych przestrzeniach lub w krajach zagrożonych konfliktami zbrojnymi.

Film wyświetlony zostanie w wersji oryginalnej z polskimi napisami.
Czas trwania filmu: 89 min

Wstęp wolny!

❗Ilość miejsc ograniczona.
❗Obowiązek zasłaniania ust i nosa maseczką ochronną w czasie koncertu.
❗Dezynfekcja rąk – przy wejściu do sali dostępny jest dystrybutor z płynem do dezynfekcji.
❗ Osoby, które posiadają Unijny Certyfikat Covid dokumentujący zaszczepienie, statusu ozdrowieńca lub aktualny negatywny wynik testu na obecność wirusa (lub inny dokument potwierdzających powyżej określone stany) prosimy o zabranie ich ze sobą na wydarzenie. Okazanie powyższych dokumentów jest dobrowolne jednak do sali możemy wpuścić ograniczoną ilość (1 os na 15m2) osób niezaszczepionych.

zdjęcie, na jasnej sali tanecznej tańczą trzy przenikające się postaci.

31 styczeń

BODYFULNESS, czyli taniec dopełnień

Plama Gdański Archipelag Kultury zaprasza na spektakl „BODYFULNESS” trójmiejskich artystek Agaty ...

taniec
teatr

BODYFULNESS, czyli taniec dopełnień

Logo placówki

data

31.01.22
poniedziałek

godzina

19:00

wstęp

płatny

adres

GAK Plama, ul. Pilotów 11, Gdańsk Zaspa

dla kogo?

Dorośli, Młodzież

Główna grafika wpisu

Plama Gdański Archipelag Kultury zaprasza na spektakl „BODYFULNESS” trójmiejskich artystek Agaty Gregorkiewicz i Aleksandry Koniecznej.
Będzie to pomorska premiera spektaklu, który powstał w październiku 2021 w ramach rezydencji w Krakowskim Centrum Choreograficznym.
Za główny temat spektakl „BODYFULNESS” bierze sobie aspekt stron ciała oraz możliwości wzajemnego się ich dopełniania, ingerowania, przemienienia.
Co stanowi „całość”?
Bardzo często myśląc o ciele skupiamy się na jego frontalnej płaszczyźnie. Wydaje się, że w znacznej mierze to poprzez przód naszego ciała poznajemy rzeczywistość. Tymczasem tył ciała jest często pomijany, mniej ważny, a nawet zapomniany.
Co gdyby tył ciała mógł spotkać się z jego przodem? Jakie wynikną z tego historie?
Trójwymiarowość ciała staje się inspiracją do poszukiwań stanów i obrazów, które stworzą w efekcie taniec „dopełnień”.

Bilety: 20zł dostępne na stronie Bilety24.pl
oraz w dniu wydarzenia w kasie Plamy GAK (25 zł)

Ilość miejsc ograniczona (7 osób + osoby w pełni zaszczepione).
Pula biletów w przedsprzedaży dostępna tylko dla osób zaszczepionych.

Osoby, które posiadają Unijny Certyfikat Covid dokumentujący zaszczepienie, statusu ozdrowieńca lub aktualny negatywny wynik testu na obecność wirusa (lub inny dokument potwierdzających powyżej określone stany) prosimy o zabranie ich ze sobą na wydarzenie. Okazanie powyższych dokumentów jest dobrowolne jednak do sali możemy wpuścić ograniczoną ilość (1 osoba na 15m2) osób niezaszczepionych.

Regulamin wydarzenia

  • ___pokaż cały opis

    O twórczyniach spektaklu:
    Aleksandra Konieczna
    Od 18 lat aktywna tancerka i pasjonatka szeroko pojętej pracy z ciałem w ruchu, zarówno w wymiarze artystycznym jak i terapeutycznym. Intensywną edukację taneczną rozpoczęła w roku 2002, uczęszczając na liczne warsztaty w kraju i za granicą. W roku 2009 wyjechała do Francji, aby poszerzać swoją wiedzę i umiejętności ruchowe. Pobyt w Paryżu w latach 2009-2013 zaowocował współpracą z francuskimi choreografami i udziałem w licznych projektach artystycznych. Po powrocie do kraju podjęła własną działalność twórczą. Uczestniczka Kursu Choreografii Eksperymentalnej w Centrum w Ruchu w Warszawie. Jedne z najbardziej intensywnych dotychczasowych szkoleń to: stypendium warsztatowe ESTUDIOS VICTOR CORDON (Lisbona), „GAGA INTENSIVE” (Barcelona), „FIZYCZNY Z GAGA CAMP” (Kraków), „SUMMER INTESIVE” (Portugalia), „INPROVISATION ON STAGE by David Zambrano” (Bruksela). Współtwórczyni projektów artystycznych min: „W sieci”, „Konstelacje”, „Botanic body”. Równolegle z własną aktywnością twórczą dzieli się swoim doświadczeniem i praktyką z innymi będąc instruktorem różnych form tanecznych, improwizacji i świadomej pracy z ciałem. Aktualnie największą uwagę poświęca technikom improwizacji ruchowej. Zgłębia narzędzia służące swobodnej kreacji form i treści ruchowych w dowolnej przestrzeni w bieżącym momencie.

    Agata Gregorkiewicz
    Trójmiejska tancerka, nauczycielka tańca współczesnego i improwizacji, praktyk terapeutycznego wymiaru tańca. Absolwentka paryskiego Uniwersytetu Paris VIII na kierunku tańca i sztuk performatywnych oraz zapisu ruchu w paryskim konserwatorium ( CNSMDP). Szkoliła się w kierunku tańca współczesnego na wielu warsztatach w Polsce i za granicą m.in. „Passing Through Only” oraz „60 days improvisation” Davida Zambrano. Tancerka i współautorka spektakli i performanców: „SerdUCHA”, „Ciało Botaniczne”, „Konstelacje”, „W sieci”, „RESISTANCE”, „Obłoki jasne nad Tobą” i inne. Adeptka podyplomowego szkolenia Tańca o Charakterze Terapeutycznym przy PSCh w Poznaniu. Uczestniczka rocznego kursu choreografii eksperymentalnej CHOREOGRAFII W CENTRUM w warszawskim Centrum w Ruchu. Laureatka Stypendium Kulturalnego Miasta Gdańska (w latach 2017, 2018, 2020), Stypendium twórczego Marszałka Województwa Pomorskiego (2019), Stypendium Ministra Kultury MKDNiS ( 2021) oraz europejskiego programu E-PORTUNUS (2019). Autorka inicjatywy Rusz Duszę – w ramach której tworzy autorskie projekty artystyczne i społeczne.

Logo Plama

Aktualności

_25 stycznia 2022

„BABY DYKE” – spektakl w formule Teatru Forum

Teatr w Blokowisku Plama GAK oraz Stowarzyszenie Artystyczno-Społeczne FEERIA zapraszają na spekt...

„BABY DYKE” – spektakl w formule Teatru Forum

Teatr w Blokowisku Plama GAK oraz Stowarzyszenie Artystyczno-Społeczne FEERIA zapraszają na spektakl pt. „BABY DYKE”.

Słowami „Baby Dyke” określana jest kobieta, która dopiero dokonała coming outu i powoli wkracza w świat LGBTQIAP. W najnowszej produkcji Stowarzyszenia Artystyczno – Społecznego FEERIA przyjrzymy się sytuacji społecznej lesbijek w Polsce. Porozmawiamy o stresie mniejszościowym, oczekiwaniach społecznych i dyskryminacji, a także o komunikacji w związkach i o życiu w zgodzie ze sobą. Teatr Forum dzięki swojej interaktywnej formule, pozwala widzom wejść na scenę, przejąć rolę głównej bohaterki oraz zmierzyć się z jej wyborami. To od Was zależy, jak potoczą się jej losy!

Pokaz Teatru Forum (czas trwania do 2 godzin) składa się z dwóch części:

Część pierwsza: pokaz spektaklu (tzw. anty-modelu), w którym główna bohaterka bezskutecznie próbuje rozwiązać problemy i konflikty, które są jej udziałem, a widownia biernie przygląda się rozwojowi wypadków.
Część druga: Dyskusja z publicznością na tematy poruszane w spektaklu. Następnie spektakl jest odegrany ponownie, tym razem jednak Prowadzący (tzw. dżoker) angażuje widownię do modyfikowania scenariusza. W każdym momencie, w którym postępowanie protagonistki budzi w widzach sprzeciw, mogą oni zatrzymać akcję sceniczną, krzycząc stop!, a następnie wejść w rolę protagonistki i zaproponować alternatywne rozwiązanie. Pośrednikiem pomiędzy widownią, a aktorami jest postać nazwana dżokerem, którego zadaniem jest nauczenie publiczności reguł gry i sprawne jej pilotowanie.
Pomysł realizacyjny został wypracowany przez doświadczenia twórcze Małgorzaty Polakowskiej i Jacka Panka, którzy metodą Teatru Forum pracują od 2016 roku. Scenariusz powstał na bazie historii kobiet, których perspektywa na co dzień jest pomijana w debacie publicznej.
Projekt został przeprowadzony we współpracy ze Stowarzyszeniem na Rzecz Osób LGBT Tolerado.

Bilety: 15zł dostępne na bilety24.pl
Pula biletów w przedsprzedaży dostępna tylko dla osób zaszczepionych.
Ilość miejsc ograniczona (7 osób + osoby w pełni zaszczepione).

WAŻNE:
Osoby, które posiadają Unijny Certyfikat Covid dokumentujący zaszczepienie, statusu ozdrowieńca lub aktualny negatywny wynik testu na obecność wirusa (lub inny dokument potwierdzających powyżej określone stany) prosimy o zabranie ich ze sobą na wydarzenie. Okazanie powyższych dokumentów jest dobrowolne jednak do sali możemy wpuścić ograniczoną ilość (1 osoba na 15m2) osób niezaszczepionych.

Reżyseria: Małgorzata Polakowska, Jacek Panek
Obsada: Małgorzata Polakowska, Agnieszka Sprawka, Julianna Szczurkowska, Amelia Wasak, Filip Wójcik
Prowadzący: Jacek Panek
Opieka psychologiczna: Julianna Graczyk

Małgorzata Polakowska – aktorka Teatru Gdynia Główna i instruktorka teatralna. Laureatka nagrody Prezydenta Gdyni z Okazji Międzynarodowego Dnia Teatru 2018 za reżyserię i realizację ośmiu premierowych spektakli metodą Teatru Forum. Zwyciężczyni Nagrody Artystycznej Galion Gdyński2018 w kategorii Animacja Kultury. Wykładowca studiów podyplomowych w „Ateneum” Szkole Wyższej w Gdańsku na kierunku Innowacyjne i kreatywne metody pracy z uczniem przedmiot: Drama i Teatr Forum w rozwijaniu umiejętności społecznych. Współautorka książki „Teatr jako kulturotechnika w socjoterapii” (Wydawnictwo UG).
Jacek Panek – pedagog, animator kultury, instruktor teatralny. Obecnie pracuje na stanowisku wychowawcy w Zespole Placówek Specjalistycznych w Gdyni, prowadząc młodzieżowe grupy wsparcia. Laureat nagrody Prezydenta Gdyni z Okazji Międzynarodowego Dnia Teatru 2020 za dżokerowanie spektaklu Teatru Forum online pt. „IZOracje” w Teatrze Gdynia Główna.

_12 stycznia 2022

BLOKI MÓWIĄ #3 Agata Nowosielska

Serdecznie zapraszamy do wysłuchania trzeciego odcinka podcastu BLOKI MÓWIĄ. Naszą gościnią jest ...

BLOKI MÓWIĄ #3 Agata Nowosielska

Serdecznie zapraszamy do wysłuchania trzeciego odcinka podcastu BLOKI MÓWIĄ. Naszą gościnią jest Agata Nowosielska – malarka oraz kuratorka galerii Żak.

Identyfikacja graficzna oraz prowadzenie rozmowy: Karolina Pielak

 

Transkrypcja:

K: Cześć to jest podcast Gdańskiego Archipelagu Kultury Plama Bloki Mówią. Ja nazywam się Karolina i w dzisiejszym odcinku będę rozmawiać z Agatą Nowosielską – malarką oraz kuratorką Galerii Żak.

K:Na wstępie chciałabym Ciebie zapytać czy mogłabyś przybliżyć wątki twojej twórczości oraz opowiedzieć pokrótce czym się zajmujesz

A: Karolino bardzo dziękuję za zaproszenie do tego podcasta. Cieszę się bardzo, że zostałam zaproszona i chętnie opowiem kilka słów o tym co robię. W odpowiedzi na twoje pytanie najbardziej interesuje mnie malarstwo. Interesuje mnie ono w znaczeniu nośnika uniwersalnych prawd które ja potem interpretuję bądź wykrzywiam, ukazuję jakby świat w krzywym zwierciadle sztuki. Wątki w sumie, które są dla mnie ważne to często banalna rzeczywistość. Interesują mnie zwykłe przedmioty czy podpatrzone sytuację z życia, które potem reinterpretuje na język malarstwa. Interesuję mnie współczesny świat, który jest taki nie spójny- który jest przepełniony ikonosferą, natłok ikonosfery występuję często, agresywnej ekspansji. Jest to agresywna ekspansja obrazów, które nas zewsząd atakują, otaczają i często są to obrazy dalekie od jakiejkolwiek wizualnej harmonii. I w tym sensie jesteśmy trochę barokowi -Bo mnie interesuje powrót baroku jako takiej epoki, która trochę jest paralelna – podobna do współczesności. Barokowi dzisiaj z całą tą multiplikacją obrazów medialnych. Obrazów wszędzie w Internecie, w sieci ale też są to zwykłe murale, graffiti slang wypisywane na ścianach, są to wszechobecne obrazy w smartfonach dosłownie wszędzie.

K: Jak wygląda twój proces twórczy?

A: Proces twórczy w głównej mierze polega na zbieraniu materiału wizualnego czyli np.sa to zdjęcia. Ja sama fotografuje ale tez korzystam z takiej patchworkowej pracy wycinania z magazynów gazet, które później te fotografie ten i wykorzystuje w malarstwie. Czyli jest to taki proces zbieractwa materiału wizualnego Nie szkicuje szczegółowo całego przedstawienia i sytuacji, raczej bezpośrednio pracuję farbą na płótnie i później to co się wydarza w obrazie to już się wydarza, ale materiał wizualny który sobie przygotowuję to są często poszatkowane zdjęcia , właśnie w taki kolażowy sposób są przygotowywane. Tak Naprawdę tworzenie zajmuję mi bardzo dużo czasu. Czasami są to miesiące lata pracy poprzecinane też pracą kuratorską

K: I tutaj właśnie nawiązujesz już do mojego następnego pytania. Skończyłaś także Muzealnicze Studia Kuratorskie Uniwersytetu Jagiellońskiego i chciałam Ciebie zapytać jak odnajdujesz się w roli kuratorki?

A: Studia kuratorskie to był przede wszystkim wspaniały czas, spędzony z bardzo inteligentnymi, twórczymi i inspirującymi ludźmi. Był to czas który otworzył mi bardziej oczy na teorię sztuki i na sztukę z innej perspektywy. Taka wiedza zakulisowa- rodzaj wiedzy jak wystawę się buduje. Proces doboru, researchu prac do danej wystawy. Zorganizowaliśmy w Zachęcie wystawę „Letni-Nieletni” pod opieką merytoryczną Marii Brewińskiej. To była nasza wspólna pierwsza duża wystawa o młodzieży.

K: Czy bycie Artystką pomaga Ci w tym czy utrudnia?

A: Tak naprawdę chcę pomagać głownie młodym twórcom organizując im wystawy. cieszę się ze poznaje ciągle młodych artystów. Chce ich uskrzydlać .Patrzę na ich ścieżkę artystyczną i rola kuratorki w tym momencie to raczej kogoś kto służy artystą, kto im pomaga, kto ich prowadzi. Nie jest to rola jakiegoś napuszonego kuratora , jakiejś takiej figury władcy wszechmogącego . Tylko raczej jest to służba artystom.

K: W jaki sposób znajdujesz artystów do wystaw?

A: Zaglądam na wystawy, bądź jest to taki łańcuszek- ktoś kogoś polecił- to szybko idę na wizytę studyjną do takiego artysty. Jestem poumawiana. Na przykład w styczniu pokażemy Dawida Wojtalewicza- bardzo ciekawego artystę młodego pokolenia, który studiował w Antwerpii, wrócił z Beneluksu do Polski jest bardzo aktywny. Ma bardzo ciekawe malarstwo, które wybiega tak naprawdę poza ramy . Tworzy także obiekty malarskie, na postumentach jakieś księgi, obiekty podwieszane na płótnach. Żyje tym malarstwo jest bardzo inspirujące to jak on interpretuje świat.

K: Obecnie zauważyłam, że coraz więcej osób interesuję się kuratorowaniem niekoniecznie posiadając jakieś duże doświadczenie. Co sądzisz na ten temat?

A: Zawsze będzie dobry kurator bądź zły, zawsze będzie dobre malarstwo bądź złe malarstwo. Wiem, że Krystyna Janda kiedyś w jakimś wywiadzie powiedziała, że dla każdego znajdzie się miejsce zawsze. Uważam, że jak ktoś jest przekonany do swojej pracy twórczej  obojętnie czy ma za sobą doświadczenie akademickie ale jest przekonany i ma wizje w jaki sposób wystawa mogłaby wyglądać i jak mógłby pomóc artystą rozwijać ich ścieżkę to jak najbardziej należałoby wspierać taką osobę.

K: W twoich pracach często pojawia się przestrzeń. W jakiej przestrzeni Ty czujesz się najlepiej?

A: Tak naprawdę cieszę się bardzo, że mam moją małą pracownie, którą wynajmuje od spółdzielni mieszkaniowej we Wrzeszczu dolnym. Jest to taki mój azyl, enklawa, rodzaj miejsca, w którym mogę tworzyć i w spokoju rozwijać swoje tematy. Chyba jest to najlepsze miejsce do tej pory do uprawiania malarstwa. Bardzo dobre światło i świetnie mi się tam pracuję. Realizuję teraz temat związany z kolażem i z obrazami olejnymi zatytułowany wnętrza „interiors” za który otrzymałam stypendium kulturalne miasta Gdańska. Temat ten ukazuje klasyczne wnętrza. Ukazuje to co tak naprawdę wiemy o blokach czy loftach. Wszystko w tym projekcie jest widzowi jakby dobrze znane tyle tylko że wykrzywione zdeformowane, ocenione krytycznie w pewnym sensie. Jest to rodzaj jakiegoś szaleństwa.

K: Czym jest dla Ciebie szaleństwo?

A: Dla mnie szaleństwem może być zbytnia poprawność. Nie koniecznie musi to być figura romantycznego szaleńca, dryfującego, bądź figura topielca- cierpiącego. Szaleństwem może być zbytnia ugładzona rzeczywistość. Mieszkanie z meblami Ikea w nowoczesnych zimnych przestrzeniach loftów. Szaleństwem może być poprawne życie, zbyt poprawne żeby było szalone. Szaleństwo może być bezpośrednim odniesieniem do literatury np. do Grassa i do jego Oscara Matzherat, który krzyczy. Słynny szklany klosz Sylvi Plath. Rodzaj ochrony zbytniej nad człowiekiem. Ale to co chciałam powiedzieć o szaleństwie w kontekście tej poprawności zwykłej- Mi się wydaje, że takie życie zaplanowane od A do Z, które składa się tylko z czystej konsumpcji jest tak naprawdę szalone.

K: Czy mogłabyś dać jakąś radę dla młodych twórców?

A: Taką radą dla młodych twórców jaką mogłabym im dać to żeby zawsze byli zgodni ze swoją intuicją i  zawsze próbowali iść za nią. Wiem, że są momenty trudniejsze w życiu, zwłaszcza twórcy, którego społeczeństwo tak nie do końca akceptuję. Społeczeństwo zwłaszcza w Polsce uznaję artystę za kogoś, dziwaka co najmniej, dziwoląga jakiegoś, jakąś jednostkę podejrzaną, która para się dziwną działalnością niezrozumiałą dla mas- niszową. Chciałabym powiedzieć młodym twórcom żeby nigdy, nigdy nie poddawali się.

K: Jak widzisz malarstwo w przyszłości? Czy według Ciebie ma ono do odegrania dużą rolę?

A: Już tak dużo było powiedziane o śmierci malarstwa i potem o jego triumfie powrotnym. Myślę, że malarstwo zawsze jest albo bardzo złe albo bardzo dobre, albo ono jest albo go nie ma w takim znaczeniu działań  właśnie dla odbiorcy, czy jest w określonym kontekście historycznym, teoretycznym. Moim zdaniem malarstwo ma szanse przetrwać bo jest tak uniwersalnym medium. To tak jakbyś zakazali wykonywania muzyki klasycznej w różnych interpretacjach. Tak samo nie można wyciąć po prostu malarstwa z krwioobiegu społecznego i kulturalnego. Myślę, że ma ono duży potencjał i zawsze przeżyje. Wydaje mi się, że malarstwo może być bardzo blisko życia

K: Czy mogłabyś nam powiedzieć, który czas był dla Ciebie czasem najtrudniejszym?

A: Zdecydowanie czas końca studiów i czas tuż po studiach był najtrudniejszy, ponieważ trzeba było sobie samemu odpowiedzieć na pytanie: Czy chcesz poszukiwać samemu, po omacku, krok po kroczku, kierować się w swoim własnym kierunku autonomicznym w sztuce. I to był najtrudniejszy czas. Takie przekształcanie się przepoczwarzanie się z systemu akademickiego pozaakademickiego, trochę czasu spędzonego na stoczni, takim byciu razem z innymi artystami. Coś przypominającego komunę artystyczną tak naprawdę przepoczwarzanie się ku własnej drodze, żeby uzyskać pewną autonomię.

K: Wiem, że dużo czytasz jaka jest twoja ulubiona literatura i jaką poleciłabyś do przeczytania?

A: Ciężko powiedzieć, mam stosy książek pozaczynanych, bądź nie pokończonych. Są to takie stosiki książek przy moim łóżku. Czytam obecnie Houellebecqa tak jakby od nowa, bo czytałam wcześniej jego późniejsze powieści, ale w moje ręce trafiła jego pierwsza powieść „Poszerzenie pola walki”. Jest to świetna diagnoza no taka pesymistyczna diagnoza współczesnego społeczeństwa. Opartego na konsumpcji, takiej bezmyślnej konsumpcji i odklejeniu się od uczuć. Czytam, też fascynującą książkę Karoliny Kuszyk „Poniemieckie”, jest to przejmująca książka o powojennych czasach, o tym co zostało po wysiedlonych Niemcach i cała ta książka pochyla się co najmniej nad zwykłymi przedmiotami takimi jak słoiki czy jakieś pamiątki, aż po historię międzyludzkie bardzo przejmujące. Dużo też filozoficznych książek np. „Co malować” Lyotarda. Także jest tego dużo często wracam do pozaczynanych, takich jak Susan Sontag i jej „Dzienniki”.

K: Masz może jakiś swoich ulubionych artystów?

A: Uważam, że w dzisiejszych czasach sztuka współczesna tak naprawdę rozkwitła i uwielbiam współczesnych malarzy zachodu takich jak Cecily Brown, Matthias Weischer, Miriam Cahn, ale też Polskich malarzy bardzo szanuje i cenię np. Pawła Susida czy Marka Sobczyka, Dwurnika… jest bardzo dużo dobrego malarstwa i myślę, że warto śledzić to co się dzieje w Polsce, co np. takie imprezy jak Warsaw Gallery Weekend przybliża odbiorcy. Przybliża odbiorcy scenę najnowszą artystyczną w Polsce i warto ją śledzić. Ale warto też jeździć póki jeszcze  możemy, albo kiedy Pandemia wreszcie się skończy. Myślę, że będzie wielki boom i powrót do podróżowania i oglądania sztuki na całym świecie takie jak Biennale Weneckie, które się właśnie zbliża. Także myślę że pandemia nas trochę zamroziła, ale zawsze jest dużo do oglądania.

K: Wracając do twojej twórczości chciałam zapytać o tytuły prac, w jaki sposób one powstają?

A: Na pewno sama je wymyślam, są w dużej mierze taką prostą metaforą treści, które są zawartych w obrazach. Często są to bardzo proste tytuły takie jak sofa, stół czy jakaś sytuacja, pokój, wnętrze czy ekspansja geranium w przypadku z multiplikowanego obrazu przedstawiającego roślinę, która wypełnia cały pokój. Są to takie bardziej proste. Czasami prosty tytuł wystarczy np. obraz ksiądz, który znalazł się w kolekcji nowego Muzeum Gdańska Nomus, przedstawia katolickiego księdza przechadzającego się gdzieś po osiedlu późnym latem, widać tam zwiędnięte słoneczniki. Tak naprawdę jest to prosty tytuł nadany obrazowi, który niesie ze sobą bardzo dużo  niepokoju i treści związanych z kryzysem kościoła.

K: Wracając do przestrzeni to czy przestrzeń pandemii wpłynęła na twoją twórczość?

A: Czas lockdownu na pewno dał czy spowodował pewną opresję przestrzeni. Ludzie zostali zamknięci na rok i więcej w swoich mieszkaniach i w tym momencie była to sytuacja klaustrofobiczna. Paradoksalnie chciałam wyjść poza to zamknięcie, więc temat jaki realizuje dla Miasta Gdańska to będzie taki zeszyt – album, który wydam w formie elektronicznej. On tak naprawdę wychodzi poza pandemię, że to jest tak naprawdę tęsknota za ukazaniem przestrzeni poza własnymi czteroma ścianami. Na pewno są to pewne wizje dotyczące przestrzeni zarówno w blokach PRL-owskich jak i nowoczesnych loftach ale też jest to wizja co się z ludźmi stało tak naprawdę przez te 2 lata.

K: I myślisz, że przestrzeń może np. pomóc przetrwać taki okres zamknięcia?

A: Dwojako, może być bardzo opresyjna taka przestrzeń a z drugiej strony może być inspiracją dla kogoś, np. słyszałam o takiej młodej artystce, która w czasie pandemii zaczęła fotografować centymetr po centymetrze wnętrze w którym mieszkała i chciała stworzyć z tego fotograficzny jakiś zapis pandemiczny.

K: Natomiast jeśli chodzi o cykl Nirwany to czy mogłabyś nam przybliżyć ten wątek?

A: Wracając do Nirwany były dwie wystawy i album, który wydałam – książkę. Wystawa w Łazni 2, która miała miejsce latem ukazała cykl obrazów, które przewidziały pandemię, bo były to wątki związane z zamknięciem się całego świata i przestrzeni. Skupiam się teraz bardziej na figurze ludzkiej i o ile w Nirwanie większą rolę odegrały same opuszczone przestrzenie np. zbite witryny czy złożone parasole ogrodowe i jakieś takie opuszczone dancingi. To o tyle teraz skupiam się na ludziach i ich społecznym uwarunkowaniu się po pandemii, czy w trakcie pandemii, o ich zachowaniach np. dotyczących troski bądź strachu.

K: Patrząc na twoje obrazy zastanawia mnie ile czasu mniej więcej zajmuje Ci stworzenie jednego dzieła?

A: Obraz zatytułowany „ekspansja Geranium” malowałam szybko i tak z gestu i powstał w tydzień, dzień po dniu nakładałam nowe warstwy liści tego Geranium, które wypełniają przestrzeń i stało się taką gorgoną, czymś gargantuicznym, jakąś taką formą abstrakcyjną. Niektóre obrazy zaczynam w jednym tygodniu i kończę je po trzech tygodniach. Obraz „Obfitość” ,który znalazł się na wystawie Nirwana był malowany przez rok. Jego pierwszy człon był malowany rok wcześniej niż cała reszta. Także to zależy. Małe formy takie jak kolaże, często powstają w jeden dzień, bądź ich kolejne warstwy są nakładane dzień po dniu i trwa to tak dwa tygodnie. Niektóre obrazy maluje miesiącami i wracam do nich i odstawiam je. Niektóre małe formy powstają w jeden dzień. To zależy, naprawdę nie potrafię przewidzieć jak dużo czasu zajmie mi praca nad danym obrazem.

K: Czego mogłabym tobie życzyć w nadchodzącym czasie?

A: Poproszę życz mi wytrwałości, na pewno dalszej możliwości malowania w formie nieskrępowanej, możliwości wystawiania prac w Polsce i za granicą. Obecnie przygotowuję się do międzynarodowej wystawy w Szwecji w Helsingborgu – pokażę tam obrazy, które będą anatomią ludzkich zachowań , które będą się odnosiły do społecznych tematów.

K: Dziękuję Ci bardzo Agato za poświęcony mi czas i inspirującą rozmowę.

 

_27 października 2021

25 lat festiwalu FETA – mural

Gdański Archipelag Kultury Plama serdecznie zaprasza na oficjalne odsłonięcie jubileuszowego mura...

25 lat festiwalu FETA – mural

Gdański Archipelag Kultury Plama serdecznie zaprasza na oficjalne odsłonięcie jubileuszowego muralu „25 lat festiwalu FETA„.

Zaspa to niezwykle ważna dzielnica dla FETY. To właśnie tutaj, na nieistniejącym już pasie startowym odbyła się pierwsza edycja festiwalu, który w późniejszych latach wielokrotnie jeszcze zmieniał lokalizacje. Również na Zaspie swoją siedzibę (przy ul. Pilotów 11) ma biuro organizacyjne festiwalu.

Mamy nadzieję, że mural świetnie uzupełni zaspiańską Galerię Malarstwa Monumentalnego i będzie przypominał mieszkańcom i mieszkankom Gdańska o święcie teatru, jakim co roku jest festiwal FETA.

 

 

Powstanie muralu było możliwe dzięki wsparciu ze środków Miasta Gdańsk

Dziękujemy Spółdzielni Mieszkaniowej „Młyniec” za udostępnienie ściany przy ul. Bajana 11.

Autor projektu: Patryk Hardziej
Wykonanie: wakeuptime.pl

Wielkie podziękowania dla muralistek
(Ania Jakubowska, Bogna Storma, Alicja Kostrzyńska, Olga Yatsechko, Basia Tymoszuk).