Był sobie pchli targ...

Jesteś tutaj

Written by tomasz.hildebrand On the

Deszcz kontra Dziecięcy Pchli Targ! W tym pojedynku mógł być tylko jeden zwycięzca – wygrały pasja, entuzjazm i biznesowe zacięcie małych przedsiębiorców!
Niedzielna impreza (4.09) zaplanowana na trawniku przed „Plamą” GAK z powodu opadów została przeniesiona do środka budynku. Z minuty na minutę wystawców przybywało, więc wkrótce każdy skrawek suchego chodnika także wokół klubu zniknął pod nieprzebranymi górami pluszaków, lalek, samochodów, książek i zabawek wszelkiej maści. Atmosferę podgrzewały promocje i przeceny, którymi dzieci próbowały przyciągnąć klientów do swoich stoisk oraz możliwość zareklamowania się przez radiowęzeł.
Emocje towarzyszące każdej transakcji sięgały zenitu, bo i chętnych do kupna było wielu, a przegapiona okazja mogła się już nie powtórzyć. Im bliżej końca targu, tym szybciej topniały szeregi  zabawek na straganach – za to pęczniały torby kupujących.
Kolejna okazja, by poczuć taką adrenalinę dopiero w kwietniu przyszłego roku, warto więc zaznaczyć ten miesiąc w swoim kalendarzu i śledzić stronę „Plamy” lub jej profil na Facebooku, gdzie będą zamieszczane szczegółowe informacje dotyczące wiosennej edycji Dziecięcego Pchlego Targu.  
autor tekstu: Daria Szopa